Czy Polska jest gotowa na „stratę swoich dzieci na wojnie?”
Czy mentalnie, jako Naród jesteśmy gotowi do Wojny, do strat i poświęceń, które ze sobą niesie? Parę dni temu Francją wstrząsnęły podobne pytania. Ba! Wywołały wręcz oburzenie, jako to, skąd, jak można? My w Polsce przeznaczamy rekordowe 4,7% PKB na zbrojenia ale zdaje się na pytanie PO CO, z czym gigantyczne obciążenia dla Państwa Polskiego są związane, cicho sza.
Jakby to było wstydliwe, jakbyśmy się bali nie tylko mówić, ale nawet pomyśleć o rzeczy oczywistej, że kraj zbroi się na Wojnę. Kupujemy uzbrojenie, ludzie masowo ruszyli na szkolenia obronne, „mówi się” o Obronie Cywilnej, na LinkedIn widać dumne posty o przysięgach wojskowych. TO są przygotowania do Wojny. A na wojnie zginą ludzie, polscy chłopcy, polska młodzież, cywile, kobiety, dzieci, Nasze Dzieci. Tak jak w Ukrainie, gdzie zginęło, zostało rannych 500 000 ludzi, nie wliczając miliona agreZorów, codziennie giną setkami nowi. Na polach bitew padł w boju kwiat młodzieży Ukrainy, 40,50,60-latkowie, Najlepsi ludzie.
A u nas cicho sza, wstyd, strach powiedzieć. Albo deklaracja: „uciekniemy do Alicante”. Wariant bis: „odwiozę rodzinę Wizzair i wrócę”. Nie kochani, poduczcie się, tak TO nie działa. I unikanie tematu jest z jednej strony zrozumiałe, szczególnie matki polskie czują co to, wojna. Ale na poziomie społecznym, Państwowym milczenie opinii publicznej jest bezsensowne, naiwne, przeciwskuteczne.
W przygotowaniu do totalnego konfliktu zbrojnego równie ważne jak zbrojenia jest przygotowanie mentalne społeczeństwa informacyjne, w debacie, szkoleniu, propagandzie. To a rebours daje większą świadomość, znajomość ryzyk Społeczeństwu, ale i – tak! – poczucie kontroli nad sytuacją, bezpieczeństwa, zmniejsza ryzyko zaskoczenia, szoku, paniki. Zmniejsza straty. Jeśli ma być Wojna, to trzeba się na poważnie przygotowywać nie tylko kupując uzbrojenie. Trzeba otwarcie mówić ludziom czym jest Wojna. Że jak ruZki zaatakuje polscy chłopcy będę umierać, domy płonąć, fabryki wylatywać w powietrze trafione dronami, rakietami. Jak w Ukrainie. Jeśli to zrozumiemy, przyjmiemy za nieuniknione może wreszcie ruszymy z powszechnym poborem bo potrzeba nam setki tysięcy rezerwistów (a przy okazji nasza męska młodzież dorośnie, oderwana od durnych smartfonów, dojrzeje że konsumpcja i korpo kariera to nie jest sens istnienia). Zaczniemy przygotowywać zapasy w domach, szkolić się, informować, budować społeczną sieć wsparcia, w domu, sąsiedztwie, mieście, gminie. Zaczniemy Być Przygotowani, Odporni.
To nie my chcemy Wojny! Ale Ruzek niech wie, że jesteśmy Przygotowani, że jak ruszy to, jak powiedział Polski Generał: „spalimy wszystko u agresora w promieniu 300 km a w 800 km podpalimy. Z pełną premedytacją”. Bo jesteśmy przygotowani. Bo jesteśmy w NATO, bo nigdy się nie poddamy. Wtedy i tylko wtedy nasi chłopcy nie będą umierać w okopach.
➡️ Ryzykonomia Blog, Substack, linki w profilu, YT, Spotify
Jeśli chciałbyś/ chciałabyś wesprzeć niewielkim nawet datkiem naszą twórczość kup nam, w prosty sposób BEZ rejestracji, symboliczną kawę na popularnym portalu twórców Buy Coffe.
https://buycoffee.to/ryzykonomia
Pliki cookie Aby zapewnić sprawne funkcjonowanie tego portalu, używamy pliki cookies („ciasteczka”). Jeśli nie wyrażasz na to zgody opuść portal.