Zapraszam wszystkich Czytelników/czki bloga Ryzykonomia do darmowej subskrybcji nowego profilu bloga na substack gdzie planujemy sukcesywnie migrować naszą działanośc publilacyjną.
To bardzo proste, pod linkiem poniżej:
https://substack.com/@ryzykonomia
02.11.25
Są rzeczy, w które trzeba wierzyć, by je zobaczyć
Miguel de Cervantes Saavedra
04.11.2025
Kuriozalna „dyskusja”. Jeśli ktoś chce się upewnić, dlaczego Zarządzanie Ryzykiem to koncepcja organizacyjna przekraczająca poziom rozwoju cywilizacyjnego polskiego społeczeństwa en masse niech poczyta komentarze pod moim postem (na LinkedIn) o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Prawo, regulacje, wewnętrzna integralność, empatia, dziwne, że w ogóle te pojęcia zostały przetłumaczone na polski. Egzotyka. I ciekawe: w zasadzie w tej dziwacznej (trzeba przestrzegać prawo, przepisy szok dla „profesjonalistyPL”) miejscami hejterskiej i pełnej ataków ad personam (cześć hejtu pokasowałem) na mnie skromnego autora (pomijając ruzkie trolle, jak zawsze), prawie nie ma kobiet! A wiadomo, że jeżdżą rozważniej, bezpieczniej, statystyki. To teraz pomyślcie, jak ci „dyskutanci” co „umieją jeździć”, „szybko, ale bezpiecznie” zachowują się na drodze? A ponad wszystko te wypadki te śmierci jaki to poziom ludzkiego nieszczęścia, zabitych, rannych, rozwalonych żyć, rodzin, o kosztach w PKB nie wspominając. I tylko dlatego, że nie można jeżdzić wolniej, przyjechać 5 minut później. QED…
ps. wspomniany przeze mnie „podatek od SUV” (osobiście uważam, że SUV to genialny, ale szkodliwy dla miast pomysł marketingowy car makerów) jest wprowadzany w kolejnych krajach (np. Francji) jako podatek „od wagi”. Wielkie samochody, bezsensowne z punktu „transportowego” (nie ma danych jakoby były bezpieczniejsze) po prostu są DUŻE. Zajmują po 1,5-2 miejsc parkingowych wydłużają !!!! korki etc. Miasta się po już po prostu w Polsce udusiły, Wwa, Kraków, Wrocław, Gdańsk etc. kto nie mieszka na wsi, to na pewno widzi za oknem, w drodze do pracy.
Jeśli chciałbyś/ chciałabyś wesprzeć niewielkim nawet datkiem naszą twórczość kup nam, w prosty sposób BEZ rejestracji, symboliczną kawę na popularnym portalu twórców Buy Coffe.
https://buycoffee.to/ryzykonomia
07.11.2025
W 2004 roku w polski sądach załatwiono 8,7 mln spraw w 2023 – 14,6 miliona. Ale, wiadomo statystyka liczby tym sobie Wielki Naród Polski głowy nie zawraca. Podobnie jest z Edukacją, wydatkami na zdrowie. Ma być lepiej, ale jak, dlaczego jest jak jest, kogo to obchodzi. Lepiej dowalać bogu ducha winnym sędziom (wiadomo czarnych owiec itp nie brakuje, jak wszędzie!) , orającym w niehumanitarnych wręcz warunkach (bo praca 7 dni w tygodniu chyba nie jest ok) niż coś zrobić, napisać, jak jest.
Przykro, że czytać wszystkie te krytyczne posty o polskich sędziach posty, jak jeszcze parę dni temu jak szajka Zbawa groziła masowym wyrzucaniem sędziów. Gdzie byli pełnomocnicy jak sędziowie stali pod sądami? Bo to oni celują w krytyce sędziów, często nacechowanej drwiną i wyśmiewaniem. Opowiadano mi obrazki jak Pełnomocnicy wychodzili bocznymi drzwiami, tchórze, wtedy. Gdzie byli, gdy zaludniono sądy neosędziami ? Słabe.
10.11.2025
Wywiad w Gazecie Wyborczej : „Jesteśmy silni będziemu jeszcze silniejsi”
Ma racje Tusk ( w dzisiejszej, bardzo dobrej rozmowie z Wielińskim w Wyborczej), mówiąc, że trzeba się bić za własne przekonania. Bo tamci, brunatni, brutalni złodzieje patelni, antysemici gaśnicowi, antueuropejscy kolesie Viktora, tylko siłę i silnych szanują (o ile cokowliek szanują). Mają też wielkie wsparcie Snussa Domniemanego, który po +13 krotnym zdeptaniu Konstytucji przez Adrjana, duże może teraz niszczyć i już z całą siła rozpoczął, a za chwilę będzie w ramię w ramię wrzeszczał z Brunatnymi kolesiami Afdaszystów kwestionujących granice Polski, a to stadionowe zaskoczenie. Ma rację Tusk kiedy mówi, jak wiele Polska osiągnęła, jaką nieprawdopodobnie silną pozycje w Europie i na świecie w swojej całej, ponad 1000 letniej historii. 107 lat po odzyskaniu niepodległości jesteśmy 20 gospodarką świata, czołowym graczem w UE, szanowanym i poważanym na całym już Świecie, pisze się o Nas, o Polsce, i mówi rzeczy, o których włosy dęba stają na głowie, na plus. Nasza Armia rośnie w siłę, a partnerzy w NATO często dawni wrogowie, stoją za nami murem.
Ma Tusk rację przy tym, że nikt tak nie wali w polską demokrację obecnie jak jak „nasi” liberalni „dziennikarze”, postępowe „elity”, pięknoduchy, którzy (tu też ma rację), mają chyba jakiś kompleks siły Burunatnych, demokracja się skończyła, przegraliśmy. Postaliście pod sądami raz czy dwa, poszliście na wybory? Nie podoba się Polska? Tusk nie zmienił wszystkiego mając jako taką ledwie (Naród tak chciał) większość? Zabawki i do domu? Bo jakiś faszysta postraszył, dzieci wam zdeprawił, Kiboli się boicie? Chłopcy z Kedywu, Zośki, też by się bali faszystowskiej bandy, gdzie będzie Polska naszych dzieci, jeśli odpuścimy, przegramy?) .
Ma rację Tusk kiedy mówi, że wiele rzeczy nie wyszło, nikt nie jest odealny, pewnie trzeba było inaczej. Ale, znowu, jeśli idziesz ciemną doliną, nie przestwaj iść, Churchill. Ma rację kiedy mówi, że wspieranie Ukrainy to Polska racja stanu, i dla Polski wielka korzyść, nie bez powodu cała ruzka wojna kognitywna jest, niestety z pewnymi sukcesami, skierowana na zrażenia Polaków do Ukrainy. (Tusk ujawnia, że ostatnie ataki na banki, Blik to dzieło Rosji). A strategicznym celem Rosji i ich refleksyjnych agentów faszystów, gaśnicowych, szajek nienawidzących Europy, jest odcięcie Polski od „stada” (UE) i wykończenie.
Ma rację Tusk, kiedy mówi, że Polska, Demokracja, Wolność, to nie tylko jego ale i wszystkich demokratów, uczciwych Polaków sprawa. Albo Europa i demokracja, albo faszyzm i Rosja, innego wyboru dla Polski nie ma. I nie będzie. I teraz i w 2027.
11.11.2025
Marsz. Stolica. Wrzeszczą faszyści. Precz z Unią, Ukrainą, lewactwem. Palą race, symbole zakazane prawem niosą. Z nimi domniemany Snuss, były kupler, niszczyciele Konstytucji idą masą.
Rodziny poszły. Bo co Rodziny obchodzi, że wiadomo od lat jak wygląda ten pochód, kto w nikim idzie, co krzyczy i podobnych zdjęć i obrazków jest masa. Co krzyczeli też można odsłuchać. Są biegi, spotkania, śpiewy, wiele szlachetnych i godnych Polskich Rodzin miejsc do świętowania. Na pewno nie razem z ludźmi, którzy bezczeszczą najświętsze dla każdego Polaka miejsca i symbole. Eh, gdzie ci chłopcy z Zośki, Kedywu, Parasola wiedzieliby, jak zagadać. z faszystami, zgodnie z najlepszymi polskim tradycjami.
***
Święto Niepodległości w Gdańsku. Nie wrzeszczą faszyści, nikt nie hejtuje Europy, nie pali rac, normalni Polacy. Takich normalnych miejsc w Polsce jest wiele. I jest Warszawa, ktòrą wszędzie pokazują. No, gratulacje, Warszawa, zostajemy w Gdańsku.
Pliki cookie Aby zapewnić sprawne funkcjonowanie tego portalu, używamy pliki cookies („ciasteczka”). Jeśli nie wyrażasz na to zgody opuść portal.